Pierwszy Krok

Dostaliśmy od Was prośbę, żeby napisać jak odkryć pomysł na swój biznes. Jak zrobić pierwszy krok i zostać samemu sobie szefem.

Na początek uwierz w siebie. Ludzie, którzy zdobyli Mont Everest, również… nie no, żart 😉 Nie będzie tu żadnego motywacyjnego, biznesowego kołczowania. Zamiast tego dowiesz się jak powstawały wyjątkowe firmy i co było ich siła napędową. Przeczytasz o potrzebach, które stały się iskrą zapalną biznesu i zostały przekute na wartości, które stanowią podstawę budowania silnej marki.

Niewielu jest właścicieli dobrze prosperujących firm, którzy od zawsze wiedzieli co będą w życiu robić i to robią. To szczęściarze! Jeśli do nich należysz, to proszę podziel się swoją historią w komentarzu. Więcej jest takich co nie wiedzieli. Wiedzieli tyle, że na swoim, a pomysł przyszedł później. Są też tacy co chcieli robić wszystko, a z czasem się sprecyzowali. Znamy też takich, co za wszelką cenę nie chcieli robić nic i kombinują jak do tego dojść. Łączy ich jedna cecha. Są uparci jak osły, bo wiedzą, że to co robią ma sens.

CIĄG DO SUKCESU

Znasz odkurzacz marki Dyson? Jeżeli nie odkurzacz, to na pewno suszarkę do rąk z toalety publicznej, taką gdzie ręce wsuwa się pomiędzy dwa strumienie powietrza. Jedyna suszarka, która suszy ręce do sucha. 

Dyson, James Dyson, interesował się wieloma rzeczami, ale jedna rzecz wyjątkowo bardzo go bardzo denerwowała. Mianowicie, że trzeba wymieniać worek w odkurzaczu, a przy pełniejszym worku odkurzacz przestaje ssać z pełną mocą. Denerwowało go na tyle, że opracował odkurzacz, którego siła ssąca nie malała wraz z gromadzącym się wewnątrz pyłem. I dodatkowo odkurzacz ten jako pierwszy nie miał worka. Zajęło mu to 5 lat. W tym czasie wykonał 5 127 prototypów! Nie chcę wiedzieć ile razy dziennie w tym czasie odkurzał swoje mieszkanie. I brudził je, żeby mieć co odkurzać. Historia Dysona pokazuje nam, że to problem, a nie pasja (chyba, że obsesja) może być zapalnikiem biznesowego sukcesu. Do dnia dzisiejszego firma Dyson dzieli wartości jej założyciela, rozwiązuje problemy i ułatwia życie swoich klientów. 

Można śmiało założyć, że jeśli masz z czymś problem, znajdziesz wielu ludzi, którzy go dzielą. Jeśli rozwiązanie tego problemu jeszcze nie istnieje, stoi przed Tobą szansa wypełnienia niszy na rynku.

Bill Bowerman, którego nazwisko prawdopodobnie nic Ci nie mówi, uparł się, że zawodnicy, których trenował potrzebują lżejszych butów. Wiedział, że osiągną lepsze wyniki, jednak nigdzie nie znalazł odpowiedniego obuwia. Wziął sprawy w swoje ręce i powiedział “F**k it, just do it!”. Po czym w zaciszu swojego przydomowego warsztatu wlał do domowej gofrownicy (!) gumę. Tak powstała pierwsza, gofrowana podeszwa butów Nike. Bowerman był współzałożycielem Nike. Przyznaję, ich tagline Just Do It powstał w późniejszym czasie i ma inną historię. 😉

Ponad dziesięć lat temu, Travis Kalanick i Garrett Camp utknęli na jednej z paryskich ulic w mroźną zimową noc. Bezskutecznie szukali sposobu na powrót do domu. Był to moment, w którym pomyśleli jak bardzo chcieliby zamówić taksówkę za pomocą jednego kliknięcia w telefonie. Dwa lata później ich marzenie realizuje pierwszy użytkownik ich nowej aplikacji. Użytkownik aplikacji Uber.

Można śmiało założyć, że jeśli masz z czymś problem, znajdziesz wielu ludzi, którzy go dzielą. Jeśli rozwiązanie tego problemu jeszcze nie istnieje, stoi przed Tobą szansa wypełnienia niszy na rynku.

WIESZ CO DOBRE

Twoje wartości w życiu mogą stać się podstawowymi wartościami Twojej firmy. Być może jest to dla Ciebie tak naturalne, że nawet nie zwracasz na to uwagi.

Jeżeli wszystkie aspekty: produkt, sprzedaż, dostawa, obsługa klienta, będą zgodne z osobistymi przekonaniami stworzysz coś wyjątkowego, niemożliwego do podrobienia.

Jeżeli większość Twoich wyborów jest ekologiczna, spraw żeby taki był Twój produkt. Jeżeli cenisz szczerość w innych ludziach, będzie to wskazówka na czym oprzeć przyszłe działania marketingowe. Lubisz pomagać innym? Niech Twoja firma rozwiązuje jakiś istotny problem. 

Tworząc produkt lub usługę, które opierają się na Twoich wartościach stworzysz coś co będzie Cię cieszyć i będzie wyjątkowe na nasyconym już rynku. Jeżeli wszystkie aspekty: produkt, sprzedaż, dostawa, obsługa klienta, będą zgodne z osobistymi przekonaniami stworzysz coś wyjątkowego, niemożliwego do podrobienia.

ZŁOTE RĘCE

Co robisz w wolnym czasie? Wyjmij z szuflady to czego robienie sprawia Ci przyjemność. Przyjrzyjmy się jak zrobić z tego produkt. Zanim zdecydujesz się na przekształcenie swojej pasji w biznes, należy sprawdzić jak sprzedać to co robisz. Jak nadać temu nowe cechy, nowe wartości, które wyróżnią Cię na rynku?

Wzbogacając swoje hobby choćby w prostą innowację, mamy szansę stworzyć produkt z prawdziwego zdarzenia.

Ole Kirk Christiansen, był stolarzem. Życie stale rzucało mu kłody pod nogi. Jednak jak na stolarza przystało, Ole z tych kłód dał radę wyrzeźbić coś, co odmieniło jego kolejne lata. Być może to kryzys ekonomiczny, pożar zakładu, śmierć żony lub fakt pozostania samotnym ojcem dla czterech synów zmusił go do wykorzystania najmniejszego kawałka drewna. W każdym razie, z tych małych kawałków Ole robił małe zabawki. Zabawki były pociechą w trudnych czasach dla jego dzieci i były doceniane przez dzieciaki z sąsiedztwa. Po kolejnym pożarze, który strawił jego stolarski dorobek, nawet w czasie wojny, Ole dalej strugał, od nowa, nowe zabawki. Po wojnie, w 1946 roku na targach w Kopenhadze decyduje się na zakup maszyny do odlewów z tworzyw sztucznych. Lata później, w jego głowie rodzi się pomysł na stworzenie klocków, które umożliwiają podniesienie skonstruowanej z nich budowli. Ot, jedna prosta rzecz, która odróżnia klocki LEGO od innych klocków. Ok, odróżniała do momentu wygaśnięcia patentu w 2011 roku. 

Ole nigdy nie dowiedział się sukcesie klocków Lego. Umarł na zawał serca. Z jego historii możemy się nauczyć, że wzbogacając swoje hobby choćby w prostą innowację, mamy szansę stworzyć produkt z prawdziwego zdarzenia. Istnieje też szansa, że to co robisz jest już gotowym produktem, a zostaje pomyśleć nad sposobem jego sprzedaży.

DWIE LEWE RĘCE

Umówmy się, że prace manualne, nie są Twoją mocną stroną. Gdyby jakimś cudem z pod Twojej ręki powstały jakieś wyroby to przeraziłyby nawet światło dzienne. Jeżeli Twoje talenty nie przekuwają się na fizyczny produkt, być może masz do zaoferowania światu jedyne w swoim rodzaju usługi. Kluczowe są tutaj własne umiejętności i zdobyte doświadczenia. 

Nie wiem jakie zdolności manualne ma Ola Budzyńska, znana jako Pani Swojego Czasu. Na pewno ma ponadprzeciętne zdolności organizacyjne i to na nich postanowiła zbudować swój biznes. Pani Swojego Czasu zrodziła się z potrzeby i w potrzebie. Dzisiaj Ola pomaga kobietom zarządzać czasem – w domu i w biznesie, i robi to świetnie. Prowadzi szkolenia, warsztaty, kursy – stacjonarnie i online. Dzieli się całą wiedzą, którą zdobyła na etacie szkoląc pracowników korporacji, jako mama chłopca z cukrzycą typu 1, ale też jako stewardesa arabskich linii lotniczych, kierowniczka zmiany w recepcji czterogwiazdkowego hotelu i konsultantka do spraw zdobywania funduszy unijnych. Z sukcesem stworzyła nie tylko ponadczasową markę ale również wspaniałą, zaangażowaną, pełną czasu społeczność.

PRZYPADEK? NIE SĄDZĘ.

Pomysł na biznes nie musi się wiązać z hobby, czasami wystarczy po prostu pomysł. Albo przypadek. Dwaj studenci, jak to studenci, pewnego razu wpadli na pomysł zarobienia dodatkowego grosza. W mieście akurat odbywała się konferencja podczas której ciężko było o jakiekolwiek miejsce w hotelu. Pomysłowi (albo głodni) studenci – Brian Chesky i Joe Geb­bia – udostępnili na kilka dni jeden pokój i dmuchane materace. Za 80 dolarów za noc zaoferowali nie tylko miejsce do spania ale również śniadanie i siebie jako przewodników po mieście. Starczyło im to na opłacenie miesięcznego czynszu. Przedsięwzięcie nazwali Airbed & Breakfast (ang. dmuchane łóżko ze śniadaniem). Był to początek firmy, którą ostatecznie znamy jako Airbnb.

DZIEL I MNÓŻ

Zacznij dzielić się swoją wiedzą i swoimi umiejętnościami. Zamiast pisać do szuflady, publikuj.

Zaangażowanie się w działalność charytatywną przyniesie Ci wiele satysfakcji, a przede wszystkim pozwoli Ci zweryfikować swoje umiejętności, przećwiczyć je i ulepszyć.

Naucz dzieciaka sąsiada jak odbić piłkę kolanem 70 razy z rzędu. Chcesz nauczyć się piec chleb? Ćwicząc, upieczesz dziesiątki bochenków. Oddaj je tym, dla których smak domowego chleba, będzie czystą radością smaku i pełnego brzucha. Robisz zdjęcia? Idź do schroniska dla zwierząt i zrób zdjęcia, które pomogą w adopcji podopiecznych. Dziergasz na drutach? Zrób dla tych najmniejszych bezdomniaków kilka ciepłych psich sweterków. 

Zaangażowanie się w tego typu działalność przyniesie Ci wiele satysfakcji, a przede wszystkim pozwoli Ci zweryfikować swoje umiejętności, przećwiczyć je i ulepszyć. W ten sposób odkryjesz co sprawia Ci radość. Będzie to świetny trening przed założeniem klubu piłkarskiego, piekarni czy studio fotografii. Nawiążesz kontakty, zdobędziesz doświadczenie i poznasz opinie pierwszych użytkowników. Pomagać możesz na tysiąc sposobów! Tylko w tym wypadku wynikiem dzielenia będzie iloczyn.

Działając charytatywnie pomagasz nie tylko potrzebującym ale i sobie. Przekazanie pieniędzy, czy zostanie sponsorem na pewno jest dobre, zastanów się jednak na tym co możesz ZROBIĆ.

DO DZIEŁA

Niezależnie czy postawisz na swoje umiejętności i w końcu odważysz się je pokazać światu, czy potkniesz się o pomysł na drodze przypadku, czy rozwiążesz problem lub wzbudzisz zupełnie nową potrzebę – pomysł to początek. Początek budowania marki oraz początek zmagań i przyjemności z jakimi wiąże się prowadzenie firmy. To pierwszy krok, za którym czeka Cię wspaniała, choć wymagająca podróż.

Polecana literatura:

Rework – Wydawnictwo OnePress, Jason Fried i David Heinemeier Hansson

Publikacja: 31/01/2020

Autor: Weronika Grabowska Stadnicka

FAJNIE, ŻE TU JESTEŚ! PODZIEL SIĘ SWOIMI PRZEMYŚLENIAMI I ZOSTAW KOMENTARZ.
JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ O MARCE, KLIKNIJ PRZYCISK.

WRÓC NA STRONĘ BLOGA
WRÓC NA STRONĘ BLOGA